Planowanie wakacji nie należy do najłatwiejszych zajęć. Co zrobić, żeby już sama myśl o urlopie sprawiała radość, a nie spędzała sen z powiek?

Każdego roku dzieci z utęsknieniem czekają na letnią przerwę od szkoły, a dorośli odliczają dni do zasłużonego urlopu. Coraz więcej osób chętnie decyduje się na wczasy poza domem. Bez względu na to, czy chodzi o zagraniczną wycieczkę, czy też krajowy wypad, zaplanowanie wakacji nie należy do najłatwiejszych zadań. Często pojawiają się różne przeszkody i wiele znaków zapytania. Nie ma jednej złotej recepty, która działa zawsze i wszędzie, ale z pewnością można zastosować kilka sztuczek, aby planowanie urlopu było niemal tak przyjemne jak sam odpoczynek.

Biuro podróży czy wszystko na własną rękę?

Można powiedzieć, że istnieją właściwie dwa sposoby planowania wakacji (chociaż to spore uproszczenie) – kupienie oferty w biurze podróży lub szukanie wszystkiego samodzielnie. Nie da się jednoznacznie stwierdzić, która z tych metod jest lepsza, a która gorsza, ponieważ tak naprawdę wszystko zależy od tego, co nas interesuje i czego oczekujemy.

Biura podróży specjalizują się przede wszystkim w wycieczkach zagranicznych, ale oczywiście oferta krajowa również jest bogata. Kiedy zdecydujemy się na kupno, mamy bardzo duży komfort, ponieważ nie musimy się właściwie o nic martwić. Każda z ,,biurowych’’ ofert jest dopasowywana pod konkretnego klienta, który wybiera kierunek podróży, datę, długość pobytu, hotel, wyżywienie, przedział cenowy, możliwe atrakcje, np. wycieczki fakultatywne czy zwiedzanie ciekawych miejsc w okolicy. Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że w nawet najtańszą ofertę jest wliczona prowizja dla biura podróży. Wydaje się jednak, że nie jest to duży problem, ponieważ w zamian dostajemy wszystko w pakiecie, a jedyne, co musimy zrobić to spakować się i udać w podróż.

Planowanie wakacji krok po kroku, na własną rękę może być bardzo ekscytujące i przyjemne, ale niestety może też zamienić się w udrękę. To niekończące się przeszukiwanie internetu, wiele telefonów i dużo poświęconego czasu. Jednak nie jest tak, że ta metoda ma tylko wady. Trzeba pamiętać, że bardzo często właśnie w taki sposób można sprawić sobie naprawdę tanie wakacje, a dodatkowo nie musimy ograniczać się, np. do pobytu w jednym hotelu, a nawet jednym mieście. Sporą popularnością cieszą się tzw. podróże z plecakiem, czyli szukanie na bieżąco, tam gdzie aktualnie jesteśmy, poznawanie obcej kultury, obcowanie z ludźmi, itd, ale to ciągle bardziej ,,podróżowanie’’ niż zwyczajny urlop.

Wydaje się, że takie samodzielne planowanie ciągle lepiej sprawdza się, jeśli chcemy spędzić wakacje w Polsce, ale nie brakuje również entuzjastów zagranicznych wypadów, zaplanowanych od początku do końca przez samego siebie.

First minute czy last minute?

Oferty first i last minute cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem i mają wiele zalet, ale również kilka znaczących różnic.

Należy zacząć od tego, że wakacje last minute są skierowane do osób, które niemal ,,siedzą na walizkach’’ i są gotowe do wyjazdu w każdej chwili, często nawet tego samego lub następnego dnia po dokonaniu rezerwacji. Takie oferty pojawiają się, gdy w samolocie i hotelu zostają ostatnie wolne miejsca lub ktoś zrezygnuje w ostatniej chwili. Największą zaletą last minute jest cena – często to nawet 50% początkowej oferty, ale zdarza się również więcej. Natomiast first minute jest skierowane do tych podróżujących, którzy muszą swój urlop planować z wyprzedzeniem, ponieważ ich wolny czas nie jest elastyczny (np. tygodniowy urlop w konkretnym, znanym wcześniej terminie). Kiedy kupuje się daną wycieczkę, np. z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, cena również jest nieco niższa, ale nie aż tak, jak w przypadku last minute. Trzeba też pamiętać, że zawsze może przytrafić się coś, co uniemożliwi udział w urlopie, który był zaplanowany dużo wcześniej.