Co to znaczy być pog? Z języka angielskiego-PogChamp








Co oznacza słowo „pog” i skąd się wzięło?

W czasach, gdy internetowe trendy rozchodzą się wirusowo niczym ogień w wyschniętym lesie, pewne słowa stają się częścią codziennego języka, zanim jeszcze dobrze zrozumiemy ich sens. Tak właśnie jest z tajemniczym określeniem „pog”. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się to dziwne zlepienie liter bez znaczenia, w rzeczywistości „pog” ma bogate tło popkulturowe i jest częścią języka internetowej społeczności, a szczególnie – użytkowników platformy Twitch.

„Pog” to skrócona forma słowa „PogChamp” – jednego z najbardziej znanych emote’ów (emotikonek) używanych na Twitchu, czyli serwisie do transmisji na żywo, znanym przede wszystkim wśród graczy, ale nie tylko. Wyraz ten z czasem zaczął funkcjonować samodzielnie jako wyraz entuzjazmu, zachwytu, zdumienia lub podekscytowania. Kiedy coś jest „pog” – to znaczy, że jest ekscytujące, niesamowite, warte uwagi. Ale żeby naprawdę zrozumieć to słowo, trzeba sięgnąć do jego genezy.

Kto stworzył PogChamp? Historia jednego z najsłynniejszych memów internetowych

PogChamp to jeden z najważniejszych symboli kultury Twitcha. Jego historia zaczyna się już w 2010 roku, kiedy to wideo z youtubowego kanału o nazwie Cross Counter TV – poświęconego bijatykom, jak np. Street Fighter – zapisało się w annałach internetu. W jednej ze scen profesjonalny gracz Ryan „Gootecks” Gutierrez reaguje z autentycznym zaskoczeniem na coś, co dzieje się poza kadrem. Jego twarz, z szeroko otwartymi ustami i uniesionymi brwiami, stała się szybko materiałem do stworzenia emote’a, którego zachwycona ekspresja wyraża idealnie „WOW!”.

Przeczytaj też:  Grimes czyli Claire Boucher – dziewczyna Elona Muska i ich dziecko Tau Techno Mechanicus

Emotkę tę nazwano „PogChamp” – co jest nawiązaniem do wcześniejszego filmu z tym samym graczem, zatytułowanego „Pogs Champion”, w którym rozegrano żartobliwy mecz w popularną grę z lat 90-tych – pogs. Tak zrodziła się kombinacja słów i obrazu, która przeszła do historii internetu.

Jak używać „pog” w rozmowie? Znaczenie i przykłady

„Pog” działa dziś jak internetowy okrzyk zdumienia i entuzjazmu. Można go używać w wielu sytuacjach – zarówno w rozmowach na czacie podczas transmisji na żywo, jak i w codziennej komunikacji internetowej. Nie musisz być streamerem ani graczem, żeby go zastosować. W rzeczywistości wiele osób używa go poza oryginalnym kontekstem Twitcha – w memach, komentarzach, a nawet w mowie potocznej wśród młodszych internautów.

Przykłady użycia:

  • „Wygrałem iPhona w konkursie – pog!”
  • „Zobaczyłem ostatni odcinek serialu i był naprawdę pog.”
  • „O nie, dostałem 5 z matmy… pog!” (używane ironicznie)

Jak widać, „pog” może być wyrazem radości, ekscytacji lub czegoś niespodziewanego. Niekiedy bywa też używane sarkastycznie lub ironicznie, zwłaszcza w sytuacjach, gdy staje się to zabawniejszym kontrastem do rzeczywistości.

Alternatywne wersje i memy: PogU, MonkaS i inne emotki Twitcha

Świat Twitcha nie kończy się na jednym emote. PogChamp doczekał się licznych wariacji, najbardziej znaną z nich jest „PogU” – bardziej zbliżony kształtem do typowego emotikonka, w którym Gootecks wygląda, jakby patrzył w górę z niedowierzaniem. PogU często towarzyszy szczególnie zaskakującym momentom.

Inne popularne emoty to:

  • MonkaS: przedstawia zdenerwowaną, spoconą żabę Pepe – używane, gdy sytuacja staje się napięta lub stresująca.
  • Kappa: twarz jednego z pracowników Twitcha, często używana ironicznie.
  • Pepega: przerysowana postać Pepe używana dla wskazania głupoty lub śmieszności.

Te emotki wraz z „pog” tworzą cały język wizualno-memiczny, którym porozumiewa się ogromna część internetowej społeczności. To nie tylko estetyka – to sposób komunikacji.

Przeczytaj też:  Najpopularniejsze rasy kotów: Które z nich zdobyły nasze serca?

Czy „being pog” to tylko slang Twitcha? Kultura internetu i zmieniający się język

Choć „pog” wywodzi się ze specyficznej kultury streamerów, jego obecność w internecie już dawno przestała być ograniczona do tej jednej platformy. Dziś spotkać go można na Discordzie, Twitterze (teraz X), Redditcie, TikToku i innych miejscach w sieci, gdzie króluje młodsze pokolenie. W rzeczywistości „pog” to doskonały przykład na to, jak język internetu stale się rozwija i jak granice między słowami, obrazami, emocjami i reakcjami zacierają się.

Bycie „pog” nie oznacza po prostu używania właściwego słowa w odpowiednim momencie – to bycie częścią pewnej kultury. Kultury, która docenia natychmiastowość reakcji, autentyczność emocji i wspólne dzielenie się momentami ekscytacji.

Dlaczego oryginalny emote PogChamp został usunięty z Twitcha?

W styczniu 2021 roku Twitch podjął decyzję o usunięciu oryginalnej wersji emota PogChamp, czyli twarzy Ryana „Gootecksa” Gutierreza. Posunięcie to wzbudziło niemałe kontrowersje. Powodem były wypowiedzi Gutierreza w mediach społecznościowych, które były odbierane jako zachęcające do przemocy i podsycające dezinformację w kontekście szturmu na Kapitol Stanów Zjednoczonych.

By złagodzić sytuację, Twitch wprowadził nowy system – codziennie zmieniał się bohater emote’a PogChamp, prezentując twarze różnych streamerów. Finalnie jednak platforma zastąpiła oryginalnego PogChampa emotką z twarzą komodo warana, która obecnie funkcjonuje jako oficjalna wersja.

Choć oryginału już nie ma, duch „pog” wciąż żyje – i to jak nigdy wcześniej.

Pog w marketingu, reklamie i popkulturze

Zważywszy na rosnącą popularność terminu „pog” i jego obecność w internetowym slangu, stał się on atrakcyjny także dla marketerów i twórców popkultury. Reklamy kierowane do młodszych konsumentów coraz częściej wplatają go w swoje komunikaty – czy to poprzez hasła promocyjne, czy też przez współpracę z influencerami z kręgu Twitcha i YouTube’a, którzy używają go naturalnie w swoim języku.

Przeczytaj też:  Brat Ozyrysa - mitologia, znaczenie, interpretacje

Na TikToku czy Instagramie hasztagi typu #pog czy #pogchamp oznaczają już nie tylko odniesienia do Twitcha, ale po prostu coś „cool”, „szalonego”, „wypasionego”. To jawny sygnał, że memiczny język zawładnął kulturą internetową i nie ma już od niego odwrotu.